środa, 29 października 2014

Autografy

Autograf (cytując za Wikipedią) to tekst dzieła sporządzony własnoręcznie przez autora, czyli rękopis autorski. Tekst tego samego dzieła może istnieć w kilku autografach, odpowiadających kolejnym redakcjom dzieła (warianty tekstu), np. bruliony, czystopis.
Autograf uważany jest w tekstologii za jeden z możliwych sposobów przekazu tekstu autentycznego, gra ważną rolę w krytyce tekstu, pozwala wykryć i poprawić omyłki druków.

źródło 

W znaczeniu potocznym autograf oznacza własnoręczny podpis jakiejś osoby. I taki podpis nas interesuje w odniesieniu do pytania czy  w świecie sztuki istnieje rynek na autografy. 
Dość często widzi się np. na spotkaniach ze znanymi ludźmi, celebrytami, muzykami , autorami książek chętnych czekających w kolejce na zdobycie podpisu na książce, płycie czy koszulce. Fani zwracają się również pisemnie do swoich idoli z prośbami o przysłanie autografów.  
Okazuje się,  że oprócz czystych kolekcjonerskich pasji czy też zbierania autografów idoli istnieją ludzie którzy inwestują w autografy oraz istnieje rynek na którym dokonuje się transakcji.

Cytując Fraser PFC40 Autograph Indeks podającym najbardziej zyskowne inwestycje w autografy fotografia z podpisem Georga Harrisona po 14 latach  zyskuje 1700 %,  natomiast Paula McCartneya tylko 1328 % ale szybko nadrabia starty gdyż w ciągu roku autograf zyskał 25% aktualnie wycenia się go na 2,5 tys GBP.  Dla porównania autograf Władimira Putina jest warty 100 GBP. 
W Polsce rynek autografów to naprawdę niewielka nisza, mimo że na zachodzie okazuje się  źródłem zysków. 
Na rodzimym rynku ceny są symboliczne np podpisy Macieja Sztura, Anny Marii Jopek, Jerzego Sztura, Joanny Brodzik kształtują się od 10 do 25 zł. Najdroższe autografy artystów to np  podpis Tadeusza Łomnickiego kształtujący się na poziomie 15-200 zł.  Generalnie kupujący obawiają się o oryginalność autografów (często spotyka się wykonywanie podpisów przez sekretarzy gwiazd zwłaszcza przy wysyłaniu autografów pocztą, podpisy wykonywane tez czasem są pieczątką ze skanowanego podpisu,  czasem tez zdarzają się falsyfikaty), rynek skupiony jest w zasadzie wokół grupy pasjonatów, kolekcjonerów. 


2 komentarze:

  1. Ja mam jeden autograf Stephena Kinga...ma już 22 lata ;-)...zdobyłam go na spotkaniu autorskim z pisarzem mając lat 14. Ilekroć sięgam po Miasteczko Salem nie mogę się nie uśmiechnąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie! patrząc w książce na wpis autora z pewnoscią ma się do niej inne podejscie

      Usuń

Dziękuję za miłą wizytę i pozostawiony komentarz.